Nie ma skrótu do sukcesu. Każdy sukces jest wynikiem odpowiednich, wytrwałych działań. Im bardziej konsekwentny będziesz w swoich działaniach, tym szybciej osiągniesz efekty.

Praktycznie każdy znany mi człowiek sukcesu działa według swojej wersji poniższych punktów:

  1. Weź odpowiedzialność za siebie
  2. Akceptuj porażki
  3. Ważne jest to, co robisz o g. 20:00
  4. Sukces to często samotna droga
  5. Najtrudniejsze jest ostatnie 10%
  6. Dlaczego tego chcesz?
  7. Ciągle się ucz i rozwijaj

Co prawda większość tych punktów jest dość oczywista, ale mimo wszystko omówię je wszystkie, po kolei.

1. Weź odpowiedzialność za swoje życie

Jest to najważniejsza rzecz. Twoje życie - podobnie jak każda firma - też ma swojego szefa. Jesteś nim TY. To ty podejmujesz decyzje o samym sobie, to ty ostatecznie ponosisz odpowiedzialność za swoje decyzje. A czasami nawet nie tylko za swoje.

To od ciebie zależy jak wygląda twoje życie. Jasne, każdy z nas ma jakiś start, lepszy lub gorszy, zapewniany przez rodzinę, ale tak naprawdę cały czas kreujemy samych siebie, już od najmłodszych lat.

To my decydujemy, co chcemy w życiu osiągnąć, i to ostatecznie tylko od nas zależy, czy do tego dojdziemy. Obarczanie winą innych (rodziców, partnerów, znajomych, współpracowników itd) jest nieefektywnym nawykiem. Przede wszystkim odbiera nam moc do działania.

Na nic się nie zda przerzucanie winy na kogoś innego. "Szef nie dał mi awansu". "To kolega poczęstował mnie narkotykami". "Nauczyciel nie nauczył mnie tego czego potrzebowałem".

To są wyniki twoich decyzji. Jeśli nauczyciel nie nauczył cię tego, czego potrzebujesz, naucz się tego sam. Jeśli szef nie dał ci awansu, to dowiedz się dlaczego, uzyskaj feedback na podstawie którego możesz dokonać korekty swoich działań.

Bo jeśli nasze życie zależy od innych, to znaczy, że nie mamy na nie wpływu. Ale jeśli nasze życie zależy od nas, to każdy sukces i każda porażka jest wynikiem naszych działań, to znaczy, że możemy praktycznie wszystko.

Często nasza odpowiedzialność dotyczy też i innych ludzi. Jeśli np. tworzymy projekt, w którym jesteśmy członkiem zespołu i odpowiadamy tylko i wyłącznie za swoje zadania, to ten projekt dalej może nie wypalić. Jeśli jesteśmy czegoś częścią, to może od nas zależeć motywacja zespołu, teamwork, a często nawet kierunek, jaki jest obierany przy decyzjach projektowych.

Branie odpowiedzialności za swoje życie to po prostu zdrowy nawyk i silne mentalne nastawienie, że możemy zmienić swoje życie.

2. Akceptuj porażki

Żyjemy w czasach, gdzie szczególnie silnie odczuwana jest potrzeba utrzymywania wizerunku sukcesu.

Nikt nie odnosi tylko i wyłącznie sukcesów. Nikt.

Każdy biznes, każdy projekt, każda relacja i ostatecznie każdy człowiek, ma swoje lepsze i gorsze momenty. Nic nie jest perfekcyjne.

Jeśli masz potrzebę prezentowania się jako osoba odnosząca tylko sukcesy, to część twojej energii, uwagi i czasu idzie na to. Im silniejsza jest to potrzeba, tym mniej pozostaje ci zasobów na faktyczne życie, naukę i te prawdziwe sukcesy.

Dodatkowo, jeśli będziesz chciał mieć wizerunek osoby odnoszącej wyłącznie sukcesy, to może pojawić się zwyczajnie lęk przed ponoszeniem ryzyka. A to już zamyka bardzo wiele dróg prawdziwego rozwoju, czy to osobistego, czy zawodowego.

Porażki to po prostu ważna i nieunikniona część życia. Warto o tym pamiętać.

Jest to szczególnie ważne, jeśli się na kimś wzorujesz. Pamiętaj, że Steve Jobs w swoim życiu nigdy nie przeczytał żadnej książki o życiu Steva Jobsa. On to życie tworzył.

Inspiracje są ciekawe, ale pamiętaj, że po pierwsze, nawet jeśli znasz kogoś osobiście, to pewnie nie znasz całej prawdy o nim. A po drugie, często sami w swoich głowach kogoś gloryfikujemy.

Ostatecznie, wiesz jedynie jak wygląda twoje własne życie i twój własny stan umysłu.

3. Co robisz o godzinie 20:00?

Masz w życiu ograniczoną ilość czasu. W ciągu dnia zazwyczaj zajmujesz się zadaniami, które muszą być wykonane od razu, albo w najbliższej przyszłości.

Dlatego tak ważne jest wydzielenie sobie czasu na rzeczy długoterminowe i planowanie swojej własnej przyszłości.

Codziennie masz do dyspozycji wieczór. Jeśli codziennie poświęcisz 4 godziny, od 20:00 do północy, na realizację jakiegoś celu, to bardzo szybko go zrealizujesz.

Jeśli z kolei będziesz używać tego czasu do oglądania filmów, czy grania w gry, to tak też będzie wyglądała twoja przyszłość. Nic sie nie zmieni, jeśli ty nic nie zmienisz.

Większość ludzi sukcesu każdego dnia poświęca określoną ilość czasu na swoje długoterminowe projekty. Często robią to jako pierwszą rzecz z rana. Jeśli jednak masz pracę, z której się utrzymujesz, możesz to robić wieczorem.

Jeśli masz swoją wizję celu to wiesz co chcesz robić. Wystarczy zacząć to robić.

Mówimy tutaj jednak o faktycznym, zdyscyplinowanym wysiłku włożonym w realizację tego, go czego dążysz.

Nie ma znaczenia, czy jest to muskularna klatka piersiowa, z kaloryferem, stworzenie gry komputerowej, czy założenie firmy. Jeśli naprawdę poświęcisz temu kilka godzin, codziennie, to wyraźne rezultaty możesz osiągnąć już po kilku tygodniach.

Dzięki temu twoja motywacja też znacząco rośnie, bo widzisz że to co robisz przynosi rezultaty.

4. Sukces to często samotna droga, podczas gdy porażka to uczęszczana autostrada

To oczywiste, że chcesz spędzać czas ze znajomymi, wyjść na imprezę, posiedzieć na fejsie, pójść do kina, itd. Każda z tych rzeczy może być ok, jeśli taki jest twój wybór.

Pamiętaj jednak, że większość ludzi nie jest na drodze do sukcesu. Większość ludzi jest na drodze do średniego życia. I tak wygląda pewnie większość twoich znajomych.

Większość ludzi nawet nie wie jak osiągać sukces. Nie mają odpowiednich nawyków, dyscypliny, a może nawet pomysłu na siebie. Warto pamiętać o tym, że pewnie podczas największych swoich osiągnięć będziesz sam.

Gdy jesteś na rozmowie o pracę, jesteś tam bez swoich znajomych. Gdy dostajesz awans, tak samo. Gdy zakładasz firmę, o ile nie robisz tego ze wspólnikami, to również jesteś sam.

I oczywiście warto jest współpracować z innymi. Chodzi po prostu o to, by zrozumieć, że twój sukces zależy tylko i wyłącznie od twojej własnej mocy sprawczej.

Poza tym, jeśli spędzasz czas ciągle w tej samej grupie znajomych, to masz do czynienia jeszcze z dwoma kolejnymi czynnikami.

Po pierwsze, grupy są często zamknięte na zewnętrzne wpływy, czyli trudniej jest poznawać nowe osoby i poszerzać swoje horyzonty, gdy większość czasu spędzasz z tymi samymi ludźmi.

A po drugie, grupa potrafi ograniczać twój własny rozwój, bo oczekuje od ciebie określonych zachowań i poświęcenia czasu. Gdy zaczynasz zmieniać te jakości, bo się rozwijasz i kierujesz uwagę gdzie indziej, zażyła grupa znajomych może okazać się hamulcem w rozwoju.

Grupy też często dążą do utrzymywania wspólnego mianownika. Jeśli twoi znajomi bardzo lubią imprezować, a ty chcesz z tego zrezygnować, może być ci ciężko utrzymać swoje postanowienie.

Towarzystwo i wsparcie innych ludzi to nieocenione rzeczy. Ale naucz się być od nich niezależnym.

5. Najtrudniejsze jest ostatnie 10%. Kończ projekty

Najtrudniejszy czas, to moment, gdy już widać metę, ale jeszcze na niej nie jesteśmy. Wtedy często zaczynamy sobie odpuszczać.

Robią to nawet sportowcy, którzy widać, że kilka kroków przed metą lekko zwalniają. Tak samo jeśli jedziesz w długą trasę samochodem, to większe prawdopodobieństwo wypadku masz tuż pod samym domem, gdy umysł już sobie tworzy iluzję, że jest to koniec podróży, chociaż technicznie ona jeszcze trwa.

Podobnie jest z projektami. Czy to jest rysunek, projekt IT, stworzenie nowego źródła dochodu. Jeśli nie nauczysz się poprawnie kończyć swoich projektów, to rozwija to bardzo niebezpieczny nawyk. Ale przede wszystkim te projekty pozostają niedokończone, czyli nie można z nich np. w pełni korzystać.

Bardzo łatwo jest zrezygnować ze zrobienia, czy dokończenia czegoś. Ludzie robią to nieustannie. Doprowadzanie rzeczy do końca to tak naprawdę dzisiaj rzadkość. Niewiele osób to potrafi.

Kończenie swoich projektów, niezależnie od tego na czym polegają, daje ci ogromną ilość doświadczenia. Szczególnie, że często te ostatnie 10% to doszlifowywanie projektu, które nadaje mu ostateczny kształt.

Bez tego nie masz feedbacku o tym, czy warto było ten projekt wykonać, jaki był jego odbiór (jeśli dotyczy to innych ludzi), czy zmieściłeś się w budżecie itd.

6. Dlaczego tego chcesz?

Musisz tego samemu chcieć. Wewnętrzna motywacja to podstawa.

Jeśli robisz coś tylko dlatego, że ktoś od ciebie tego oczekuje, albo ci kazał, to jest to najgorszy powód do robienia czegokolwiek.

Nawet w pracy, jeśli dostajesz jakieś zadanie, ważne jest, żebyś wiedział i rozumiał, dlaczego jest to korzystne dla ciebie samego. Może to być choćby dążenie do awansu, czy podwyżki.

Przy własnych projektach jest to jeszcze ważniejsze. Zadania jakie wykonujesz, powinny być zbieżne z twoimi własnymi celami.

Jeśli nie masz motywacji do czegoś, to może po prostu nie jest to częścią tego, co faktycznie chcesz w życiu osiągnąć.

Dobrze jest też wiedzieć ogólnie do czego dążysz w życiu. Jakie masz dalekosiężne cele. Dużo prościej jest wtedy zmotywować się do codziennego wysiłku, jeśli wiesz, dokąd to zmierza.

Nawet nudne spisywanie adresów firm do excela ma inny wymiar, jeśli wiesz, że dzięki temu będziesz w stanie np. zrobić do nich wysyłkę reklamową i dzięki temu pozyskać nowych klientów, a co za tym idzie, zlecenia i pieniądze.

Jeśli jednak jakieś konkretne zadanie staje się twoją zmorą, to w niektórych przypadkach można się pokusić o jego wydelegowanie. Delegowanie zadań to również jest zajmowanie się nimi.

Np. nigdy w życiu nie chciałbym prowadzić swojej własnej księgowości. Dlatego mam od tego odpowiednich ludzi.

7. Ciągle się ucz i rozwijaj.

Formalna edukacja zazwyczaj uczy cię tylko podstaw. Potem musisz już edukować się samemu, zarówno w praktyce, jak i w teorii.

Edukacja zresztą ma swoje różne twarze. Jeśli działasz w IT, to musisz uczyć się nowych frameworków, języków programowania. Jeśli rysujesz, to nowych technik malowania, nowych farb, perspektywy itd.

Ale ogromna nauka jest też w samym biznesie. Musisz nauczyć się jak zakładać firmę, jak ją prowadzić. Jak zatrudniać pracowników, jak wytyczać im zadania. Książki i teoretyczna wiedza z pewnością dadzą ci jakiś pogląd. Dopiero jednak robiąc te rzeczy, zyskujesz doświadczenie i faktyczną mądrość.

Dzisiaj kluczowe są też języki. Angielski jest podstawą. I w kontaktach na świecie, jak też zwyczajnie dlatego, że jest dużo więcej materiałów na nauki czegokolwiek właśnie po angielsku niż po polsku.

Umiejętności miękkie to kolejna ważna sprawa. Dzisiaj umiejętności negocjacyjne przydają się i przy szukaniu pracy, prowadzeniu firmy, jak i przy prywatnym zamawianiu czyichś usług. Mądrzy ludzie często negocjują.

Warto też podkreślić, że oglądanie filmów instruktażowych na youtubie, gdy jesz kolację, nie jest rozwojem i niczego Cię nie uczy. Ale już zapisanie się na kurs i praktyczne przechodzenie przez kolejne zadania - tak.

A im jesteśmy starsi, im więcej możliwości mamy dokoła siebie, tym więcej też mamy przed sobą wyborów, które mogą nas kształtować.

W świecie, gdzie poprzez internet i google mamy w przeciągu kilku sekund dostęp do praktycznie całej naukowej wiedzy świata, ciężko jest wytłumaczyć np. braki wiedzy na jakiś temat.