Czy marzyłeś o tym, że gdy tylko zaczynasz mówić, wszyscy dokoła milkną uważnie cię słuchając? A może często w pracy, czy na spotkaniu ze znajomymi zaczynasz coś mówić, by po chwili ktoś donośniejszym głosem zaczął opowiadać swoją historię tak jakby ciebie w ogóle nie słyszał, a uwaga wszystkich wędruje w jego stronę? A może po prostu często słyszysz komentarz, że powinieneś mówić głośniej, bo Cię nie słychać?

Spokojnie. Da się tym problemom zaradzić.

Pewnie nie raz ktoś ci powiedział, że należy mówić „głośno i wyraźnie”. No dobrze, ale jak się tego nauczyć, by było to nawykiem? By nie trzeba było o tym pamiętać podczas rozmowy czy wystąpienia?

Pomimo tego, że głosu używamy na co dzień, to jednak wiedza na temat jego działania i bezpiecznych sposobów jego ćwiczenia nie jest zbyt powszechna. Kształtowanie swojego głosu, praca z nim to jednak sprawa dość prosta i nawet przyjemna. Zacznijmy od początku.

Po co ćwiczyć swój głos?

W skrócie: By móc się lepiej porozumiewać.

Jest to też jeden z elementów dobrego przygotowania do wystąpień.

Głos jest jednym z naszych narzędzi ekspresji. Jeśli będziemy go ćwiczyć, nasze możliwości jego używania będą się zwiększać. Będziemy mogli głosem informować, przekonywać, inspirować, czarować i uwodzić, tłumaczyć i nauczać, a nawet tworzyć nim całe obrazy w czyjejś głowie. Jeśli mamy niewyćwiczony głos, wszystkie te możliwości są dużo mniejsze, albo w ogóle nie istnieją.

Ćwiczenie głosu nie jest trudne. Wystarczy kilka krótkich ćwiczeń, które można wykonać z samego rana i codziennie zyskiwać coraz większe umiejętności operowania nim. Oczywiście zakładając, że nie masz żadnej wady wymowy, którą wcześniej należałoby skorygować przy pomocy specjalisty.

Jak działa nasz aparat mowy?

Podstawy każdy z nas poznał na lekcjach biologii (a jeśli nie, to google zawsze jest pod ręką). Tak naprawdę wystarczy pamiętać, że za siłę wdechu i wydechu odpowiada mięsień przepony. A z kolei sam głos formuje się poprzez struny głosowe, ułożenie szczęki, zębów i języka oraz poprzez usta.

Jeśli więc np. mówisz cicho, to świadoma praca z przeponą da ci większą siłę głosu. Jeśli z kolei mówisz niewyraźnie, to powinieneś skupić się przede wszystkim na poprawnej wymowie.

Jednak nawet jeśli wszystko jest w porządku z Twoją mową, to takie ćwiczenia się przydają, by mówić jeszcze lepiej i by nie męczyć się mówieniem. Np. mówienie głośno, czy krzyk może być zrobione w sposób zły, który nadwyręża nasze gardła, albo w sposób dobry, który po prostu opiera się na dobrej emisji.

Wyobraźnia

Nasz głos podąża za naszą wyobraźnią. Dosłownie. Jeśli chcemy, by usłyszał nas ostatni rząd ludzi zgromadzonych przed nami, to wystarczy to sobie mocno wyobrazić, że właśnie do tego miejsca mówimy. Sam ten proces mentalny wystarczy, żeby nasz aparat mowy się dostosował odpowiednio i by kierował naszą emisję głosu właśnie w to miejsce.

Jeśli jesteś nieśmiały, to wyobraź sobie, jak byś mówił, gdybyś był bardzo pewny siebie. I zacznij tak mówić.

Albo spróbuj mówić wyobrażając sobie, że twój głos wydobywa się z czubka twojej głowy, z brzucha, z tyłu głowy, z nosa itd. Najlepiej nagraj się dyktafonem, nawet na telefonie, i sprawdź, czy słychać różnicę.

Emocja

Słowa, które wypowiadamy niosą ze sobą określone emocje i wywołują mentalne obrazy. To jest temat na zupełnie oddzielny artykuł. Tutaj wystarczy jednak powiedzieć, że wszystko ma znaczenie. Jeśli jesteśmy z natury nieśmiali, to będzie to niosło się w naszym „normalnym” głosie, który nie będzie miał dużo siły. Jeśli jesteśmy pewni siebie, albo po prostu mamy dobry dzień, to nasz głos zyskuje na sile i atrakcyjności. Z kolei jeśli się stresujesz, to twój głos będzie lekko drżał (przeczytaj jak radzić sobie ze stresem podczas wystąpień przed ludźmi)

Możesz spróbować nacechowywać to, co mówisz wybraną emocją. Przy czym nie chodzi tutaj o to, by głosem zawodzić albo się śmiać, a raczej o coś bardziej subtelnego. Spróbuj w swoim głosie się uśmiechnąć, albo zasmucić i zwróć uwagę, jak na to reagują twoi słuchacze i czy zauważają takie zmiany.

Można też użyć do tego piosenki – wystarczy wybrać piosenki, które wywołują w nas silne emocje różnego rodzaju. Gdy je śpiewasz, emocja zawarta w muzyce i tekście zazwyczaj się udziela. Wystarczy zapamiętać taki stan emocjonalny i użyć go podczas normalnego mówienia.

Dykcja

Poprawna dykcja sprawia, że mówisz bardziej zrozumiale, nawet gdy przyspieszysz tempo mowy. Warto ją dobrze poćwiczyć, bo jest to w sumie jedna z pierwszych rzeczy, jakie nasi rozmówcy, czy słuchacze zauważają, gdy się odzywamy.

Najlepsza książka, jaką znam do ćwiczenia dykcji to „Paszczodzwięki. Mały poradnik dla wielkich mówców”, której autorem jest Mirosław Oczkoś. Jest tam opisany cały nasz alfabet i sposób wymawiania każdej z dostępnych w polskim języku zgłosek. Są również ćwiczenia wymowy dla każdej litery. Warto je przerobić. Ale nawet, gdy ktoś już ma dobrą dykcję, to warto korzystać z tej książki przed występami/prezentacjami, bo zawiera również ćwiczenia na zwykłą gimnastykę języka i naszego aparatu mowy.

Kilka minut ćwiczeń każdego dnia potrafi robić naprawdę zauważalną stałą różnicę już po kilku tygodniach. Choć oczywiście jeśli poćwiczymy rano, to też nasz aparat mowy będzie sprawniejszy przez cały dzień.

Praktyka praktyka praktyka

Tutaj podam kilka ćwiczeń na siłę głosu. Są one bezpieczne do wykonania, ale mimo to w przypadku jakichkolwiek wątpliwości, skonsultuj się ze specjalistą do emisji głosu. A przede wszystkim w trakcie ich wykonywania nie nadwyrężaj swojego aparatu mowy.

Ćwiczenie 1 – rozgrzanie aparatu mowy

Zacznij mruczeć jak kot, ale w samym gardle, nie używając ust, ani języka. Przesuwaj to mruczenie w górę i w dół gardła – to masuje nasze struny głosowe i rozgrzewa je przed wysiłkiem. Łatwiej jest to wykonać z otwartymi ustami. To ćwiczenie szczególnie korzystnie jest wykonywać z samego rana, bo bardzo szybko stawia nas ono wokalnie na nogi.

Ćwiczenie 2 – trzymanie dźwięku

Jest to podstawowe ćwiczenie emisyjne. Weź głęboki wdech i spokojnie na wydechu utrzymuj wymawianie głoski „a”. I utrzymuj tę głoskę tak długo jak tylko możesz. Zrób to kilka razy pod rząd. Dzięki temu będziesz ćwiczyć swoją pojemność płuc oraz siłę wydobywania dźwięku. To również jest dobre ćwiczenie z rana, bo podnosi sprawność i siłę naszej wymowy na cały dzień. Można to zrobić nawet w samochodzie w korku.

Ćwiczenie 3 – wyobraźnia głosu

Gdy jesteś sam w pomieszczeniu, spróbuj wyobrazić sobie, że swój głos kierujesz do określonego przedmiotu, mebla. Dla uproszczenia niech po prostu będzie to okrzyk „ha!”. Celuj tym „ha!” w różne przedmioty: w stolik, w lampę, w drzwi, w okno, itd. Najlepiej, żeby te przedmioty były w różnych odległościach od ciebie. Tutaj im większe pomieszczenie, tym lepiej, bo większe są możliwości. To ćwiczenie nie dość, że ćwiczy nasze możliwości wokalne, to jeszcze ćwiczy właśnie naszą wyobraźnię, by celować głosem dokładnie tam, gdzie chcemy.

Ćwiczenie 4 – rozpiętość siły głosu

Przygotuj sobie dowolny tekst. Może być to nawet dowolny artykuł z internetu. Ważne jest tylko, żeby skupiać się na samym mówieniu, a nie na tekście. Staraj się mówić/czytać ten tekst jak najciszej, szeptem, a potem przechodź coraz mocniej do pełnego mówienia pełną piersią, aż przejdziesz do lekkiego krzyku. Dzięki temu ćwiczeniu poznasz całą swoją rozpiętość siły głosu. Jest to szczególnie przydatne dla osób, które mówią bardzo cicho, a wydaje im się, że mówią głośno. Jeśli ktoś chce, to czytanie tekstu można zamienić na śpiewanie jakiejś ulubionej piosenki.

Możesz też ćwiczyć wygłaszanie danej mowy/wystąpienia – przeczytaj jak się dobrze przygotować do tego.

Dbanie o głos

Dbanie o własny głos nie jest rzeczą trudną. Przede wszystkim wystarczy nie nadwyrężać głosu. Od tego jest mikrofon, by nie musieć krzyczeć. Nasze gardło powinno być chronione od szoku termicznego i gwałtownych różnic temperatur.

Do picia, szczególnie przed przemową/wystąpieniem należy pić samą wodę, ewentualnie z cytryną czy limonką. W temperaturze pokojowej. Bez lodu. Zbyt chłodny napój wywoła szok termiczny, jeśli będziemy musieli dużo mówić i rozgrzewać nasze struny głosowe, a potem gasić je lodowatym napojem.

Po drugie, woda po prostu nas nawilża. Jeśli zamiast wody wypijesz sok, albo po prostu coś z zawartością cukru, to może sprawić, że język będzie się „kleił” w trakcie wystąpienia i może to sprawiać problemy z poprawną dykcją.

Jeśli natomiast zdarzy ci się, że podczas wystąpienia zaschnie ci w gardle, a nie będzie pod ręką wody, to lekko (lekko!) przygryź swój język przez 2-3 sekundy. To sprawi, że ślinianki zaczną szybciej pracować i natychmiast nawilżą nasze usta. Możesz spróbować tego nawet teraz, to naprawdę działa.

Podsumowanie

Ten krótki artykuł z całą pewnością nie wyczerpuje tematu głosu i pracy z nim. Przy pracy z głosem może się okazać, że np. mamy różnego rodzaju bloki emocjonalne, które uniemożliwiają nam mówienie pełną piersią. Ten tekst ma jednak służyć za pierwszy krok dla osób, które nigdy ze swoim głosem nie pracowały, a chcą zacząć. Bo tutaj jest dokładnie tak samo, jak w każdej innej dziedzinie – to regularna praca daje najlepsze wyniki.

Jeśli zatem będziesz pracować z tymi kilkoma ćwiczeniami, to twój głos każdego dnia będzie coraz sprawniejszy i mocniejszy. I będzie się ciebie dużo lepiej słuchało!

Przeczytaj również w tym temacie:
Po czym poznać dobre wystąpienie?
Kiedy wystąpienie jest jak dobry seks
Jak wyznaczać sobie cele
Jak realizować cele