W życiu nie ma żadnej magicznej różdżki – nic się samo nie stanie. Tak samo, jak nikt nam nic nie da, a przynajmniej nie za darmo. Moje życie to moja własna odpowiedzialność i to ode mnie, w największym stopniu, zależy, jak ono wygląda. Jeśli nie wezmę się do roboty, to żaden z moich celów nie zostanie zrealizowany.

[Nie masz jeszcze wytyczonych celów? Przeczytaj najpierw ten artykuł.]

Jedną z zasad GTD (Getting Things Done – systemu organizacji zadań) jest to, że jeśli daną rzecz da się zrobić w mniej niż 5 minut to zrób ją od razu. Jeśli jednak zajmie Ci ona więcej czasu, to ją zaplanuj.

Po pierwsze: PLAN

Masz już swój wytyczony, konkretny cel, umiesz go sobie wyobrazić i masz datę jego realizacji. (Dlaczego te kwestie są istotne, przeczytasz tutaj).

Teraz kolejnym krokiem jest rozpisanie dokładnego planu działań, które zmierzają do jego realizacji. Co musi się stać, co musisz zrobić, albo stworzyć, abyś mógł zrealizować swój plan w zakładanym czasie? Jeśli np. chcesz schudnąć, to działaniami będą prawdopodobnie aktywność fizyczna, modyfikacja diety i zmiana nawyków. Jeśli chcesz zostać rentierem za 5 lat, to będzie to raczej harmonogram zarobków (wszelkie wyliczenia na ten temat zrobił już Michał Szafrański i możesz zapoznać się z nimi tutaj)

Jeśli Twój cel jest dalekosiężny, to przede wszystkim zaplanuj główne kamienie milowe. Jeśli na realizację celu dałeś sobie rok, to możesz stworzyć 12 kamieni milowych – głównych etapów realizacji. Potem każdy z tych głównych etapów podziel na mniejsze, tygodniowe, a w każdym tygodniu listę zadań przydziel do poszczególnych dni. Ostatecznie każde zadanie powinno być wykonalne i mierzalne. Czyli w Twoim planie nie powinno być punktów „zastanowić się nad…” tylko „napisać 10 sposobów na…”. Efektem działania powinien być też konkretny rezultat. Złym zadaniem jest „przez godzinę pisać artykuł”, a dobrym zadaniem jest „napisać dzisiaj 1000 słów do artykułu”.

Dobrze jest też robić sobie cotygodniowe, comiesięczne i coroczne podsumowania realizacji tego, co chcesz osiągnąć. Pamiętaj też, że plan jest dla Ciebie, a nie Ty dla planu. Można go zmieniać, aktualizować, edytować, itd. Czasami jest to wynikiem niedoszacowania pewnych rzeczy, a czasami np. pojawia się dodatkowy członek rodziny, którego należy wziąć pod uwagę we wszystkim.

Tutaj ważna uwaga: jeśli nie masz wystarczającej wiedzy do stworzenia planu realizacji celu, to przede wszystkim zdobądź ją!! Google, blogi, fora internetowe – dzisiaj wszystko jest w zasięgu ręki i naprawdę nie ma wymówki dla braku wiedzy.

Po drugie: WYOBRAŹNIA

Jeśli masz bardzo konkretny cel, to łatwo możesz go sobie wyobrazić. Nie wyobrażaj go sobie jednak jako czegoś bardzo oddalonego, czy oddzielonego od siebie. Jeśli Twoim celem jest piękny dom, to wyobrażaj sobie jak to jest w nim mieszkać i się rano w nim budzić. Jeśli się odchudzasz, to zamknij oczy i w wyobraźni spójrz w dół na swój szczupły brzuch. Jeśli Twój cel jest finansowy, to nie wyobrażaj sobie zer na koncie, ale to, co będziesz za te pieniądze miał.

Jeśli możesz sobie coś wyobrazić, to jesteś w stanie również to zrobić. Wyobraźnia naprawdę działa cuda. Poza wyobrażaniem sobie już zrealizowanego swojego celu, najlepiej codziennie rano i wieczorem, jest jedno ważne ćwiczenie, które możesz stosować w ciągu dnia. Mianowicie przy dowolnej czynności, np. przy piciu kawy, albo chodzeniu korytarzem, wyobrażaj sobie jak byś pił tę kawę albo jak byś szedł tym korytarzem, gdyby Twój cel był już zrealizowany.

Np. Jacek Rozenek w swojej książce „Prezentuj z pasją” pisze, że na początku kariery wyobrażał sobie, że każdy występ, to kolejny element jego wymarzonego domu i podczas swojej pracy wizualizował sobie np. piękne ogrodzenie, na które właśnie zarabia. Takie podejście bardzo energetyzuje nasze wyobrażenia i impregnuje nimi nasze działania. To naprawdę przyspiesza realizację naszych celów i marzeń.

Po trzecie: DZIAŁANIE

Żaden cel ani marzenie nie zostanie zrealizowane, jeśli nie będziemy działać!

Przede wszystkim realizuj plan. Właśnie po to jest, by zastanowić się nad nim raz, a potem już po prostu działać. Nikt nie staje się geniuszem w swojej dziedzinie od tak. Wszystko co ważne w życiu wymaga czasu i pracy. Związek, kariera, dobre nawyki, sukces. Simon Sinek mawia, że nie da się zostać liderem w jeden dzień. Ale da się w 10 minut codziennie. Bo to właśnie rutyna i wytrwałość w działaniu są kluczem do sukcesu.

Dlatego wplataj te nowe, zaplanowane działania w swoją codzienność. Mała zmiana, mały rezultat każdego dnia, z czasem tworzy coś naprawdę wielkiego. Wspaniały dom buduje się z pojedynczych małych cegieł.

Jak wytyczać swoje cele? To tak proste jak 1, 2, 3… i 4 🙂